12 września 2024

stare nowego początki

 Początki są chyba trudne, ale coraz bardziej odczuwam tęsknotę za pisaniem, za wywalaniem ze swojej głowy rzeczy, które później mi ciążą. 

Kiedyś znowu pod wpływem chwili czytałam posty z 2014 roku i trudno mi uwierzyć, że faktycznie minęło już dziesięć lat. Od szkolnej tzn studenckiej ławy, naprawdę dużo się u mnie zmieniło, nie tylko fizycznie ale głównie psychicznie. Już nie jestem tą samą osobą, która przejmowała się jakimiś bzdetami, wciąż randkuję ale robię to bardziej sceptycznie i na pewno nie każdego typa określam "tym może jednak przyszłym".

Pracuję, robię rzeczy których nie lubię, ale za to później wydaję $$ na rzeczy, które sprawiają mi przyjemność. Kupuję książkę, konsolę, bluzkę. Buty. Bilet na koncert. To trochę uśmierza ból. Nie dużo i nie bardzo, ale trochę a kiedy jest trudniej to "trochę" robi naprawdę dużą różnicę. 

Czytam kryminał, jednocześnie na laptopie leci Law and Order: SVU gdzie kolejny typ zgwałcił kolejną typiarę i kolejnemu prawnikowi wydaje się, że uda się mu wybronić swojego klienta. Życko sobie jakoś leci.

I to jest chyba ostatnio moje motto. Żyćko sobie jakoś leci, nie ma stałej rzeczy oprócz wypłaty 10 i pobieranej kasy za legimi 11.